ENGZaloguj

Moje zdjęcie nr 1

Imię i nazwisko: Marcin Pyć 14-08-2022 2:14 (czasu letniego)

Miejsce zamieszkania: Stalowa Wola

E-mail: admin@mpyc.pl

Facebook:

Kod QR do moich danych kontaktowych

V-card (kod QR):

"Człowieka z charakterem pociąga to co jest trudne, ponieważ dopiero w zmaganiach z trudnościami potrafi uświadomić sobie własny potencjał"

BLOG TURYSTYCZO- KRAJOZNAWCZY- MARCIN PYĆ

Logo bloga BTK MP

Autor wpisu: Marcin Pyć Data wycieczki: 27.06.2020 [Cofnij]

Tytuł wpisu:

Wycieczka w Beskidzie Sądeckim na trasie Barcice- Wola Krogulecka- Wieża widokowa Ślimak- Życzanów- Rytro

Zrealizowana trasa:
Barcice (PKP)- bez szlaku- szlak niebieski- Barcice (most na rzece Poprad)- szlak niebieski- Barcice Górne- Wola Krogulecka- bez szlaku- platforma widokowa Ślimak/Dzielnica (539)/zbocze- bez szlaku- szlak niebieski- szlak lokalny biało- czerwono- biały: Szlak Leśnych- (614)- szlak lokalny biało- czerwono- biały: Szlak Leśnych - szlak niebieski- szlak rowerowy czerwony- Życzanów- Rytro (PKP)
Długość trasy: 10,8km Przewyższeń (suma podejść): 323m Czas przejścia: 5godz.

Zdjęcie małe Wieża widokowa Ślimak
Zdjęcie małe Widok ze ścieżki
Zdjęcie małe Widok ze ścieżki
Zdjęcie małe Widok ze ścieżki
Zdjęcie małe Widok ze ścieżki
Zdjęcie małe Ścieżka do szlaku głównego
Zdjęcie małe Ścieżka do szlaku głównego
Zdjęcie małe Widok ze ścieżki na Beskid Sądecki
Zdjęcie małe Widok ze ścieżki na Beskid Sądecki
Zdjęcie małe Szlak niebieski na Makowicę
Zdjęcie małe Widok ze szlaku na Beskid Sądecki
Zdjęcie małe Szlak niebieski na Makowicę
Zdjęcie małe Szlak niebieski na Makowicę
Zdjęcie małe Szlak "Leśnych"
Zdjęcie małe Widok ze szlaku "Leśnych"
Zdjęcie małe Widok ze szlaku "Leśnych"

Zdjęć:348 [ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ] [ 15 ] [ 16 ] [ aktualna ] [ 18 ] [ 19 ]

[ 20 ] [ 21 ] [ 22 ]

OPIS:

Na pierwszą wycieczkę w tym roku dla Blanki i mojej mamy wybrałem pasmo górskie Beskidu Sądeckiego oraz okolice Rytra, Wierchomli Małej oraz Krynicy Zdroju.
Dojazd w rejon wędrówki realizowaliśmy pociągami Przewozów Regionalnych, najpierw od 4:10- 6:05 ze Stalowej Woli do Rzeszowa ( gdzie znowu widzieliśmy na dworcu Pendolino:)), a później od 6:24 do 7:30 z Rzeszowa do Tarnowa. Tam chwile poczekalismy na ładnym dworcu głównym.
Z Tarnowa pojechaliśmy pociągiem Koleji Małopolskich o godz. 8:05 i byliśmy w Barcicach nad Popradem w Beskidzie Sądeckim o godz. 10:10.
Nie wiedziałem czy będzie dobra pogoda, bo w prognozach było, że miało co 3 godziny padać, więc wziąłem bilety do Piwnicznej Zdroju, żeby w razie niepewnej pogody pojechać do Krynicy Zdroju i wjechać na Jaworzynę Krynicką.
Na szczęście pogoda dopisała przez całą naszą wycieczkę, przez dwa dni. Dopiero popadało 2 godziny jak wyjeżdżaliśmy w drugi dzień z Krynicy Zdroju.
Po wyjściu z pociągu na przystanku kolejowym w Barcicach, na początku przeszliśmy do drogi głównej, a potem szliśmy szlakiem niebieskim do centrum Barcic i obok kościoła skręciliśmy w prawo, aby dalej iść cały czas drogą przed siebie.
Po przejściu mostu nad rzeką Poprad szliśmy na początku po wypłaszczeniu, a później czasami dosyć stromo w górę po drodze najpierw przez Barcice Górne, a potem przez Wolę Krogulecką. Przez większość trasy było widać ładne panoramy okolic Barcic i Beskidu Sądeckiego.
W Woli Kroguleckiej doszliśmy do znaku informacyjnego pokazujacego, że mamy jeszcze do przejścia 300m do wieży widokowej i skręcilismy w prawo w boczną dróżkę asfaltową w stronę platformy widokowej.
Cała droga do platformy widokowej była z pięknymi panoramami na okolice Barcic, Beskidu Sądeckiego i Dolinę Popradu.
Sam platforma widokowa "Ślimak", znajduje się na wysokości ok. 530m.n.p.m., prawie na szczycie góry Dzielnica i ma kształt przypominający ślimaka.
Z platformy widokowej widać było pasmo Radziejowej, okolice Ryterskiego Raju, Dolinę rzeki Poprad, Makowicę w Beskidzie Sądeckim oraz Gorce (Gorca, Przysłop i Kiczorę) i szczyty Beksidu Wyspowego z Mogielicą w tle.
Jest tam też wiata i ławeczki, na których można uśiąść, zjeść i odpocząć, można też zrobić sobie ognisko, jest także toaleta i parking.
Po godzinnym odpoczynku, robieniu zdjęć i posiłku poszlismy dalej fragmentem szlaku lokalnego biało- czerwono- białego "Leśnych", do pierwszego szczytu na wysokości 914m.n.p.m., który był już w lesie.
Wróciliśmy się polną drogą w okolice platformy widokowej ślimak, gdzie cała trasa była z bajecznymi widokami z obu stron i skręcilismy w lewą stronę na szlak niebieski, w dół w stronę lasu.
Szliśmy cały czas mając po prawej stronie piękne widoki Beskidu Sądeckiego a przed sobą w pierwszej części trasy majestatyczną Makowicę, jeden ze szczytów Beskid Sądeckiego.
Weszliśmy w las i szlismy ścieżką kamienistą najpierw w dół a potem zaczęliśmy wchodzić w górę, po pewnym czasie skręciliśmy w lewo na szlak zielony rowerowy do Życzanowa.
Szlak ten w większości opadał w dół, gdzie szliśmy po betonowych płytach z otworami, a po minięciu pierwszego domu z ulami przy nim zmienił się na drogę asfaltową.
Dalej szliśmy cały czas w dół drogą asfaltową, wzdłuż płynącego potoku, przez parę mostków, aż przeszliśmy przez most w Życzanowie na rzece Poprad, gdzie były piękne widoki na Dolinę Popradu oraz na ruiny zamku w Rytrze.
Doszliśmy do drogi głównej i przeszliśmy ok. 2km, wzdłuż drogi do Rytra, gdzie wycieczkę zakończyliśmy ok. 15:20 na stacji kolejowej w Rytrze.
Już za ślimakiem zaczęło grzać Śłońce, było ok. 30 stopni C, co spowodowało, że i mama i Blanka były zmęczone.
Dlatego też zastanawiałem się co dalej robić, bo na przejażdżkę pociągiem do Muszyny i wjeście przez Złotne na Długie Małki, a potem zjazd kolejką nie było już szans, bo mama z Blanką nie dałyby radę wejść pod górę paru kilometrów, a i nie zdążylibyśmy także na ostatnią kolejkę z Długich Młaków do Wierchomli Małej.
Również nie miała racji bytu podróż do Krynicy Zdrój i wjazd kolejką na Jaworzynę Krynicką i potem zejście przez Runek obok bacówki "Nad Wierchomlą" do Wierchomli Małej do nszego noclegu, ponieważ trasa była za długa na nie i było trochę za gorąco.
W związku z tym, wymyśliłem, że podjedziemy pociągiem do Wierchomli Wielkiej i potem pójdziemy drogą przez całą Wierchomlę Wielką do Wierchomli Małej, gdzie mieliśmy nocleg u państwa Anny i Andzeja Tokarczyków "Przy Stoku".


Autor zdjęć: Marcin Pyć